Fajne babeczki

Śliczne, apetyczne i łatwe...

Wpis

czwartek, 16 sierpnia 2012

Muffinki cukiniowe z sosem jagodowym

 



 

Co zrobić, kiedy ma się w domu nadmiar niezagospodarowanej cukinii? Może muffinki upiec? A może coś innego? Co by tu … Jakiejś inspiracji potrzebuję. Inspiracje tłoczą się i aż wylewają z półki na książki kucharskie. Pierwsza książka z brzegu: przepis pierwszy – awokado, drugi – taco, trzeci – Oooo! Zucchini muffins! Już na szóstej stronie. No więc jednak muffinki.

Przepis na te pyszne korzenne muffiny pochodzi z pięknie wydanego i bardzo sympatycznego w czytaniu zbiorku Edible Brooklyn: The Cookbook, a jego autorką  jest  slowfoodowa aktywistka  Sandra McClean.

 



Oczywiście nie wytrzymałam i nie obyło się bez drobnych modyfikacji: chociaż proporcje oryginalnego przepisu zostawiłam w spokoju, to ilość składników zmniejszyłam o połowę. I dokonałam jednej małej podmianki. Autorka przepisu proponuje podawać muffinki z masłem truskawkowym. Dla mnie  masło do maślanych babeczek… to już za dużo tłuszczu. Z moim sosem jagodowym o  kusząco winnym aromacie są z pewnością nie mniej smakowite.

 

Składniki:

½ szklanki cukru

1 jajko

1 starta cukinia (ok. 2 szklanek)

1/3 szklanki roztopionego masła

1 łyżeczka sody oczyszczonej

szczypta soli

1½ szklanki mąki

½  łyżeczki cynamonu

odrobina gałki muszkatołowej (świeżo otartej, ale może też być mielona)

2-3 goździki (roztarte w moździerzu, ale może też być odrobina mielonych)

odrobina mielonego imbiru

Na sos:

jagody

cukier

grappa

 

Sos najwygodniej jest przygotować dzień wcześniej. Proporcje składników w zasadzie same ustalają się w trakcie gotowania, na drodze dosypywania, próbowania, dolewania i ponownego próbowania, czyli jednym słowem proporcje takie, jakie komu pasują, z tą tylko uwagą, że jagód powinno być najwięcej, cukru dużo mniej, a grappy całkiem niewiele – tyle tylko, żeby ładnie wzbogaciła aromat.

Najpierw przebieram i myję jagody. Wrzucam je do sporego rondelka, dosypuję cukier i smażę jak na dżem przez ok. pół godziny. Po tym czasie zestawiam z palnika. Kiedy nieco przestygną miksuję aż znikną wszystkie grudki. Sos zagotowuję i dolewam grappę. Gotuję na wolnym ogniu jeszcze przez jakiś czas, tak aby alkohol w całości wyparował, a sos zgęstniał odpowiednio (jak odpowiednio? oczywiście jak kto woli i lubi). Gotowy sos przekładam do słoiczka lub innego naczynia, które będę mogła łatwo podgrzać w kąpieli wodnej (zimny sos zgęstnieje).

 

Później zabieram się za muffinki. Roztapiam masło. Ścieram na tarce cukinię. Rozgrzewam  piekarnik do 175-180 stopni. Wykładam formę papilotkami.

W dużej misce starannie łączę jajko z cukrem. Dodaję cukinię. Mieszam. Dolewam roztopione masło i znowu mieszam.

W osobnej misce mieszam pozostałe składniki ciasta: mąkę, sodę, sól i przyprawy, a następnie przesypuję je do masy cukiniowej  i łączę z nią mieszając delikatnie.

Łyżką nakładam ciasto do papilotek. Piekę na średnim poziomie ok. 20 minut lub „do suchego patyczka. Po
upieczeniu pozostawiam do wystygnięcia na kilka minut (w tym czasie można podgrzać sos).

Te korzenno-cukiniowe muffinki są doskonałym lekarstwem na smutki deszczowego dnia. Polej je pachnącym grappą sosem jagodowym. Zamknij oczy. Powąchaj. Co tak pachnie? Talerzyk z babeczką czy kubek grzanego wina?

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
dziwobaba
Czas publikacji:
czwartek, 16 sierpnia 2012 16:19

Polecane wpisy

Trackback

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

CT_urodziny_300x250 stat4u Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Top Blogi

Opcje Bloxa