Fajne babeczki

Śliczne, apetyczne i łatwe...

Wpisy

  • wtorek, 17 lipca 2012
    • Muffinki z jagodami

       

      Chciałabym móc napisać, że sama nazbierałam jagód w lesie. Nie nazbierałam. Na swoje usprawiedliwienie zaznaczam, że znalezienie przyzwoitych jagód na warszawskim bazarku potrafi być wyzwaniem nie mniej żmudnym, a na pewno już mniej przyjemnym.

       

      Przepis na dwanaście babeczek z formy metalowej w papilotkach.

       

      Składniki:

      3/4 szklanki mąki pszennej

      ½ szklanki mąki orkiszowej

      ½ łyżeczki proszku do pieczenia

      ½ łyżeczki sody oczyszczonej

      ¼ szklanki cukru

      1 jajko

      ¼  szklanki oleju

      ½ szklanki mleka

      1 szklanka jagód

      garść migdałów w płatkach

       

      Ustawiam piekarnik na 180 stopni. Formę wykładam papilotkami.

      Mieszam razem starannie składniki suche: mąkę, proszek do pieczenia, sodę i cukier. W większym naczyniu dokładnie łączę jajko z olejem i mlekiem. Dorzucam jagody.

      Wsypuję składniki suche do mokrych i łączę je ze sobą ostrożnie, nie mieszając zbyt długo, tak aby pozostawić jak najwięcej grudek.

      Przekładam ciasto do papilotek. Posypuję płatkami migdałów i wstawiam do rozgrzanego piekarnika na 20 minut.

      Uwaga! Te muffinki wychodzą megajagodowe!

       

      

        Jagody 2012  

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Muffinki z jagodami”
      Tagi:
      Autor(ka):
      dziwobaba
      Czas publikacji:
      wtorek, 17 lipca 2012 00:27
  • piątek, 13 lipca 2012
    • Muffinki czekoladowe z bananami

      Te proste megaczekoladowe muffinki to kolejna wariacja na temat sprawdzonej receptury autorstwa niezawodnej Nigelli Lawson, o którym mowa w przepisie na czekoladowe babeczki z miętą.

      Przepis na dwanaście babeczek z formy silikonowej.

      Składniki:

      1¾ szklanki mąki

      ½ łyżeczki proszku do pieczenia

      ½ łyżeczki sody oczyszczonej

      2 łyżki dobrej jakości kakao

      ½  szklanki cukru

      2 jajka

      1/3  szklanki oleju

      ¾ szklanki mleka

      kilka kropelek aromatu waniliowego

      1 banan (mogą być i 2, jeżeli babeczki pieczemy dla wyjątkowych wielbicieli bananów)

       

      Piekarnik ustawiam na 180 stopni i pozwalam mu się rozgrzać.

      Mieszam razem składniki suche: mąkę, proszek do pieczenia, sodę, kakao i cukier (jeśli mam trochę więcej czasu i mniejszego lenia – mąkę przesiewam – chociaż babeczki wychodzą świetnie i bez przesiewania). W osobnym naczyniu dokładnie roztrzepuję jajka z olejem, mlekiem i aromatem.  Dorzucam pokrojonego na niegrube plasterki banana.

      Wsypuję składniki suche do mokrych i ostrożnie łączę je ze sobą, mieszając tylko tyle, aby to co suche zostało mniej więcej oblepione tym co mokre. Im więcej przy tym zostanie w cieście grud, tym lepiej – babeczki będą puszystsze.

      Przekładam ciasto do formy. Wstawiam do rozgrzanego piekarnika na 20 minut.

      Megaczekoladowe muffinki z bananami są świetne na ciepło popijane zimnym mlekiem.

       

      

       Czekolada w roli głównej

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Muffinki czekoladowe z bananami”
      Tagi:
      Autor(ka):
      dziwobaba
      Czas publikacji:
      piątek, 13 lipca 2012 09:47
  • czwartek, 12 lipca 2012
    • Muffiki czekoladowo-cynamonowe z miodową ricottą

       

      Te trochę złudnie czekoladowe muffinki powstały z kompromisu między potrzebami dziecka (Ja sce cekoladwoe ciastecka!) i matki (Oj za dużo tej czekolady, oszukamy trochę cynamonem. No, patrzcie, w lodówce ukrywała się ricotta z niepokojąco bliskim terminem przydatności do spożycia, czyli do jutra). Wyszły naprawdę smakowicie.

      Przepis na dwanaście babeczek z formy metalowej w papilotkach.

       

      Składniki:

      1 szklanki mąki

      ½ łyżeczki proszku do pieczenia

      ½ łyżeczki sody oczyszczonej

      ¼ szklanki cukru

      2 łyżeczki kakao

      2 łyżeczki cynamonu

      1 jajko

      1/3 szklanki mleka

      100-150 g ricotty

      2 łyżki miodu

      cukier demerara do posypania

       

      Włączam termoobieg w piekarniku, ustawiam na 190 stopni. Formę wykładam papilotkami.

      Do niedużej miski wsypuję cukier, przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą. Dosypuję cynamon i kakao. Mieszam. W większym naczyniu dokładnie łączę składniki mokre: jajko, olej i mleko. W osobnej miseczce mieszam ricottę z miodem.

      Ostrożnie łączę składniki suche z mokrymi, w żadnym przypadku nie używam do tego miksera.

      Napełniam ciastem papilotki mniej więcej do połowy. Na środek każdej babeczki nakładam łyżeczkę ricotty, a następnie przykrywam resztą ciasta i posypuję z wierzchu cukrem demerara. Gdybym lubiła cynamon jeszcze trochę bardziej niż lubię, domieszałabym go też nieco do cukru, którym posypuję babeczki;)

      Muffinki wstawiam do rozgrzanego piekarnika.  Czekam 18 minut i wyjmuję ciemne pachnące babeczki z białą słodką niespodzianką w środku.

       

       

      

       Czekolada w roli głównej

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Muffiki czekoladowo-cynamonowe z miodową ricottą”
      Tagi:
      Autor(ka):
      dziwobaba
      Czas publikacji:
      czwartek, 12 lipca 2012 17:11
  • środa, 11 lipca 2012
    • Muffinki z borówkami amerykańskimi i migdałami

       

      Te piękne borówki przyjechały z działki moich teściów. Nawet z daleka ciemnofioletowe plamy owoców wśród zielonych liści skutecznie dekoncentrowały mnie przez całą sobotę, nie pozwalając poświęcić się należycie temu, co jedynie słuszne w upalny letni dzień, czyli pilnowaniu, aby opalenizna na tyłku nie odbiegała zanadto intensywnością od tej na brzuchu – w pozycji horyzontalnej oczywiście. W niedzielę rano poddałam się i całkowicie ulegając czarowi borówek wydałam na pastwę hordy krwiożerczych komarów swoją świeżo opaloną skórę w zamian za przywilej doszczętnego ogołocenia borówkowych krzaków.

      A już wieczorem tego samego dnia zajadaliśmy borówkowe muffinki.

       

      Przepis na dwanaście babeczek z formy metalowej w papilotkach.

       

      Składniki:

      1 szklanki mąki

      ½ łyżeczki proszku do pieczenia

      ½ łyżeczki sody oczyszczonej

      ¼ szklanki cukru

      2 jajka

      ¼  szklanki oleju

      150 g serka naturalnego

      2-3 łyżki mleka

      1 szklanka borówek amerykańskich

      garść migdałów w płatkach

      kilka kropelek aromatu migdałowego

       

      Włączam termoobieg w piekarniku, ustawiam go na ok. 200 stopni. Formę wykładam papilotkami.

      Do niedużej miski wsypuję cukier, przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą. Mieszam. W większym naczyniu dokładnie roztrzepuję jajka z olejem, serkiem, mlekiem i aromatem. Dorzucam borówki.

      Wsypuję dokładnie wymieszane składniki suche do mokrych i łączę je ze sobą ostrożnie i niezbyt starannie. Grudy w niczym nie przeszkadzają, wręcz przeciwnie. Wystarczy, że to co suche zostanie mniej więcej oblepione tym co mokre.

      Przekładam ciasto do papilotek. Posypuję płatkami migdałów i wstawiam do rozgrzanego piekarnika na 15 minut.

      Smacznego!

       

      

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      dziwobaba
      Czas publikacji:
      środa, 11 lipca 2012 15:41
  • wtorek, 10 lipca 2012
    • Muffinki czekoladowe z miętą

       

      Na smakowity początek babeczki na bazie przepisu Nigelli Lawson, a w nich to co najlepsze na świecie, czyli czekolada.

       

      Nie obędzie się bez małego sezonowego dodatku w postaci kilku listków świeżej mięty z ogródka. Słodko-gorzki charakter muffinek z miętą podkręcają skrywające się w ich wnętrzu okruchy porządnej 85-procentowej czekolady. Muffinki, jak to muffinki, najlepiej smakują świeżo upieczone, jeszcze ciepłe, ale aby naprawdę poczuć miętę, trzeba poczekać aż porządnie wystygną.

      

      Składniki:

      1 ¾ szklanki mąki

      1 łyżeczka proszku do pieczenia

      ½ łyżeczki sody oczyszczonej

      2 łyżki kakao

      ¾ szklanki cukru

      ok. 60 g gorzkiej czekolady 85 % (przy procentach się nie upieram, może
      ich być mniej – lub więcej – wszystko kwestia gustu), drobno posiekanej

      1 szklanka mleka

      1/3 szklanki oleju

      1 jajko

      posiekane listki z dwóch gałązek mięty

      płatki czekoladowe do posypania

       

      Włączam piekarnik, ustawiam go na ok. 200 stopni.

      W dużej misce mieszam suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, sodę, cukier, kakao i posiekaną czekoladę. Im większa zawartość kakao w czekoladzie, tym drobniej ją siekam – w końcu nie każdy jest gotów na kawał gorzkiej niespodzianki w słodkim ciasteczku.

      Do osobnego naczynia wlewam mleko i olej. Wbijam jajko. Roztrzepuję. Wrzucam miętę.

      Łączę składniki suche z mokrymi. Niedbale, niestarannie bełtam je z grubsza i byle jak. To ważne, bo  zbyt dokładnie wymieszane ciasto da zbite babeczki.

      Przekładam ciasto do silikonowej formy. Posypuję płatkami czekoladowymi i wstawiam do rozgrzanego piekarnika na 20 minut.

      Czym by tu podbić smak mięty?
      Miętą. Biorę jeszcze jedną gałązkę mięty, wrzucam do dzbanuszka i zalewam wrzątkiem.

      Pół godziny później wcinam pyszne babeczki, czarnymi okruszkami znacząc strony książki z przepisami Nigelli. W szklance z miętą i limonką wesoło pobrzękują kostki lodu.

       

      

      

      Moje czekoladowe muffinki z okruchami gorzkiej czekolady i miętą to lekko zmodyfikowana wersja doskonałych muffinek z czekoladą, które Nigella Lawson słusznie proponuje na pocieszenie w odcinku „Comfort Food” serii „Nigella Feasts”.

      

       

       Czekolada w roli głównej

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Muffinki czekoladowe z miętą”
      Tagi:
      Autor(ka):
      dziwobaba
      Czas publikacji:
      wtorek, 10 lipca 2012 15:26

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

CT_urodziny_300x250 stat4u Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Top Blogi

Opcje Bloxa